Powiadomienie o dostępności Poinformujemy Cię, kiedy produkt pojawi się w magazynie. Po prostu zostaw swój prawidłowy adres e-mail poniżej.
Email Nie podzielimy się z nikim innym.

Jak robić postanowienia noworoczne, tak by potem ich nie porzucić. Radzi doradca motywacyjny Marta Hendzel

Koniec starego roku i początek nowego to okres podsumowań i postanowień. To głównie wtedy przychodzi nam do głowy, że chciałybyśmy coś zmienić w swoim życiu.

Jednym z najczęstszych postanowień jest zrzucenie wagi i regularnie chodzenie na siłownię. Dlatego w styczniu kluby fitness przeżywają oblężenie, które kończy się mniej więcej na początku lutego. Postanowienia noworoczne dotyczą zarówno marzeń o wyjeździe do Paryża jak i życiowych transformacji takich jak: rzucenie palenia, stworzenie udanego związku czy zmianę nielubianej pracy.

Większość noworocznych postanowień ma jednak to do siebie, że bardzo szybko tracimy zapał do ich realizacji i odkładamy je na później. Zdaniem Marty Hendzel wynika to z faktu, że za szybko rzucamy się w wir działania, zamiast zatrzymać się na chwilę i zastanowić o co tak naprawdę nam chodzi. Marta robienie postanowień noworocznych dzieli na dwa składające się z trzech kroków etapy, które pozwolą nam dojść do tego jakie potrzeby stoją za naszymi postanowieniami.

Oto jej przepis na postanowienia noworoczne, których  nie zarzucimy 2 stycznia.

Etap pierwszy

  1. Chcę czy chciałabym?

Wypowiedz na głos swój pomysł używając słów” chcę” i „chciałabym” i sprawdź jak się z tym czujesz. Kiedy mówisz „chcę pojechać w wakacje do Rzymu” i „chciałabym pojechać w wakacje do Rzymu”, to nawet reakcja ciała jest inna.

  1. Sposób czy wymówka?

Dobrym barometrem powodzenia naszych pomysłów jest to, czy czujemy ekscytację i wymyślamy, jak zrealizujemy nasze postanowienie, czy wręcz przeciwnie, szukamy wymówek i powodów, żeby tego nie robić. Jeśli pojawia się ta druga reakcja, to  jest to informacja, że albo nie chcemy realizować naszego postanowienia, albo nie chcemy tego realizować na obecnych zasadach. Warto to sobie regularnie sprawdzać i modyfikować postanowienia.

  1. Co mi to da?

Warto zadać sobie pytanie, co takiego ważnego w tym, że chcemy zrealizować nasz cel. To niezwykle istotny moment, bo docierając do potrzeby, która za tym stoi, wiemy, czy właśnie o to nam chodzi. Inaczej mówiąc jeśli chcemy np. schudnąć, bo tak naprawdę chodzi nam o to, żeby być bardziej atrakcyjną i przez to realizować potrzebę bliskości, to czy na dany moment chudnięcie jest dla nas najkorzystniejszym sposobem na to, żeby tę bliskość mieć. Potrzeby są podobne u wszystkich, ale realizowane przez inne strategie. A świadomość potrzeb tu i teraz daje nam możliwość najlepszego wyboru celów. Zamiast robić postanowienia, zastanówmy się najpierw, czego potrzebujemy i dopasujmy do tego pomysł na zmianę.

Etap drugi

Jeśli już czujemy, że nasze postanowienie jest spójne z naszymi wartościami i potrzebami i jesteśmy gotowi na pracę, warto zamienić nasze marzenie w cel, zaczynając od odpowiedzi na poniższe pytania:

  1. Co dokładnie chcę osiągnąć i kiedy?

Jeśli chcę rzucić palenie to kiedy? Jeśli schudnąć to ile kilogramów i w jakim czasie? To wszystko powoduje, że nasze postanowienie nabiera realnych kształtów. To, co odróżnia marzenia od celów to ustalona data realizacji.

  1. Co konkretne będę robić, żeby zrealizować mój cel?

Określenie działań, które są niezbędne do osiągnięcia naszego celu, ale również tych, których należy uniknąć jest kluczowe. Wymienione konkretne zachowania (będę chodzić dwa razy w tygodniu na siłownię, nie będę wychodzić na przerwę z osobami, które palą, zapiszę się na dwa portale randkowe itd.) tworzą już pewien obraz drogi do celu i dają możliwość sprawdzenia tego, czy mamy na to odpowiednie zasoby: czas, pieniądze, umiejętności itd.

  1. Komu o tym powiem i gdzie to zapiszę?

Opowiedzenie komuś, kto jest dla nas wsparciem o naszych postanowieniach jest dużą pomocą w dążeniu do celu. Niektórzy uważają, że cuda może zdziałać nawet zobowiązanie publiczne np., na portalu społecznościowym. Drugą ważną rzeczą w wyrażaniu celu jest zapisanie celu. Polecam zapisanie go jako hasła do bankowości internetowej czy poczty, ważne, aby wpisywać to hasło kilka razy dziennie np. schudnę do maja 5kg.

Marta Hendzel – trener umiejętności miękkich i właścicielka firmy (Pracownia z Oknem na Świat), gdzie na co dzień motywuje ludzi co tego, by sięgali wyżej.